Karmienie piersią to relacja i styl macierzyństwa

Karmienie piersią to relacja i styl macierzyństwaOceń:
dr n. med. Magdalena Nehring-Gugulska
IBCLC, CDL
Centrum Nauki o Laktacji
Karmienie piersią to relacja i styl macierzyństwa

Początki...

Jeszcze jeden skurcz i JEST na moim brzuchu ciepłe, kwilące i cudowne. Będzie leżało goluteńkie i przywierało skóra do skóry przez około 2 godziny. Jestem zauroczona! To coś cudownego! Jakie łapeczki! Jak rusza pyszczkiem! Chyba chce ssać! Powoli przekręcam się na półbok. Położna pomaga mi przystawić Glusia do piersi. Ale śmieszne wrażenie! Mały pyszczek zaczyna rytmicznie ssać! I ssie w najlepsze chyba z godzinę. Nie, tego przeżycia nikomu nie oddam!
Ania

Tuż po porodzie wyzwala się w matce instynkt macierzyński. Nagle z kobiety, która miała w głowie pracę, rozrywki i podróże, robi się matka stale skoncentrowana na tym, co dzieje się z jej dzieckiem. Wczesny kontakt noworodka z matką, a zwłaszcza kontakt „skóra do skóry” (ryc. 1.), wzmaga ten naturalny proces. U człowieka pierwsze 12 godzin jest czasem krytycznym. Jeśli w tym czasie (np. z powodów medycznych) nie nastąpi kontakt dziecka z matką, instynkt budzi się z opóźnieniem, a może być również trwale zaburzony. Bliskość i ciepło matczynego ciała uspokajają bezbronnego noworodka, dają poczucie bezpieczeństwa, chronią przed wychłodzeniem i wzmagają odruch szukania pożywienia. Tuż po urodzeniu zarówno matka, jak i dziecko są aktywni, i jest to właściwy czas na pierwsze karmienie. Pierwsze tak wczesne karmienie pomaga mamie wejść w nową rolę i daje ogromne poczucie spełnienia: urodziłam i karmię! Jeśli nie przerywa się kontaktu matka – dziecko w pierwszych dobach na oddziale szpitalnym, instynkt macierzyński rozwija się prawidłowo. Matka z pomocą pielęgniarek stopniowo uczy się nowych rzeczy i we właściwym tempie wchodzi w swoją rolę. Nie ma żadnego powodu, by oddzielać zdrowego noworodka od zdrowej matki. Zabieranie noworodków od matek, rzekomo dla ich wygody, powoduje tylko żal i poczucie opuszczenia u obojga. W Petersburgu zbadano, że od momentu, gdy w szpitalu wdrożono zasadę nieoddzielania dzieci od matek w okresie poporodowym oraz karmienia piersią jeszcze na sali porodowej, nagle znacznie zmniejszyła się liczba dzieci pozostawianych przez matki w szpitalach.

Pierwsze tygodnie…

Za każdym razem, gdy tylko mój Jasio zakwilił, podbiegałam do łóżeczka, aby zobaczyć, czy nie jest głodny. Miałam obsesję, że powinnam go bez przerwy karmić. Ale cóż miałam innego do roboty? Urlop macierzyński był wspaniałym czasem dla mnie i dla Jasia. Uczyłam się go, on poznawał mnie. Po czterech miesiącach wciąż nam było mało. Jak ja mogłam myśleć przed porodem, że wrócę szybko do pracy? Rozkoszowałam się czymś dotąd mi nieznanym: domową krzątaniną, byciem na każde wezwanie, obserwowaniem Jasia. Nawet jak spał, nie umiałam zupełnie się wyłączyć. W nocy sprawdzałam, czy oddycha. Pomyślisz, że jestem zwariowana... Nie, ja go po prostu kocham!
Elżbieta

Niemowlę ludzkie nie może poradzić sobie samo, jak dzieci większości innych ssaków. Potrzebuje opieki. Naturalne jest to, że tę opiekę w pierwszych miesiącach sprawuje mama, która jest biologicznie do tego lepiej przygotowana niż ojciec. Tylko ona może dostarczyć dziecku takiego pożywienia, które będzie idealnie dostosowane do jego zdolności trawiennych i zapewni ochronę przed infekcjami. To ona karmi piersią. To jej zmysły są wyjątkowo wyostrzone na potrzeby malucha. I wreszcie to ona odbiera najwięcej sygnałów od dziecka. Jest początkowo dla niemowlęcia całym światem biologicznym i psychicznym. Dotyk mamy, ciepło jej ciała, jej głos od dawna znany, miarowe, też dobrze znane bicie jej serca – to wszystko łagodzi stresy w nowym, nieznanym świecie.


Ryc. 1. Tuż przed pierwszym karmieniem w kontakcie „skóra do skóry”. Za: Nehring-Gugulska M., Żukowska-Rubik M., Pietkiewicz A. (red.): Karmienie piersią w teorii i praktyce. Podręcznik dla doradców i konsultantów laktacyjnych oraz położnych, pielęgniarek i lekarzy. Medycyna Praktyczna, Kraków 2012 (fot. K. Konieczny)


Ryc. 2. Zachowanie, które u niektórych matek powoduje dyskomfort. Za: Nehring-Gugulska M., Żukowska-Rubik M., Pietkiewicz A. (red.): Karmienie piersią w teorii i praktyce…, jw. (fot. ze zbiorów prywatnych J. Kiełbasińskiej)

Noworodek i małe niemowlę może być rzeczywiście bardzo absorbujące. Nie każdej mamie łatwo przychodzi zaakceptować nieprzewidywalność, stałą czujność i nieustanną gotowość do dawania siebie. Początkowo jest to połączone z niepewnością, czasem z lękiem o życie dziecka, o właściwe żywienie itp. Jednak z każdym dniem w pełni poświęconym dziecku matki odkrywają cud macierzyństwa. Noworodek jest bardzo mało otwarty na otoczenie. Docierają doń głównie bodźce z jego organizmu, takie jak uczucie głodu, skurcze jelit, ból. Reaguje na nie krzykiem. Przed natłokiem bodźców zewnętrznych chroni go sen. Ale niemowlę już potrafi odwzajemnić uśmiech, pobawić się matczynymi włosami, rękami, położyć rączkę na piersi w czasie karmienia, zacisnąć piąstkę wokół matczynego palca. I to wszystko wynagradza matce trudy pierwszych dni. Zaspokaja jej potrzeby bycia kochaną i potrzebną. Mimo zmęczenia fizycznego może wykrzesać z siebie nieprawdopodobne siły do opieki nad dzieckiem. Łatwo to zaobserwować w czasie choroby dziecka. Matka potrafi kilka nocy nie spać, czuwając przy łóżku chorego maleństwa.

Długie miesiące, lata…

Nie, nie byłam zmęczona. Nawet jeśli kilka nocy pod rząd karmiłam Karolcię 3–4 razy. W ciągu dnia zwijałyśmy się razem na tapczanie, Karolcia ssała, a potem ani się obejrzałam, jak zasypiałyśmy obie, wtulone w siebie. Dopiero dzwonek telefonu nas budził. Jestem dość energiczna i trudno mi usiedzieć w miejscu. Ale gdy siadałam na fotelu do karmienia, nie miałam wyjścia. Musiałam wyhamować, kilka spraw przemyśleć. Był to niezwykły moment relaksu i szczególnego, bliskiego kontaktu nas obu. Dziś Karola ma 12 lat i nadal lubimy tak sobie razem usiąść, przytulić się i opowiadać, opowiadać...
Katarzyna

Macierzyństwo to codzienna troska o dziecko Nigdy nie ustaje. Karmienie piersią jest czymś więcej niż tylko sposobem żywienia i daje Ci szansę na nieco inne macierzyństwo. Stwarza niepowtarzalną okazję, aby przebywając non stop z dzieckiem, zrozumieć każde drgnienie powieki, każde kwiknięcie, rodzaj płaczu. Ten naturalny sposób żywienia buduje wielką wrażliwość na potrzeby dziecka, jest szkołą empatii na całe życie. Starając się zrozumieć coś tak zmiennego i kruchego, jak niemowlę karmione piersią, matka uczy się akceptować jego inność i indywidualność. Tak rodzi się relacja. Czego nauczysz się teraz, zaowocuje w przyszłości. „Intymny kontakt cielesny, który powstaje w trakcie karmienia piersią, prowadzi do jedności między matką a dzieckiem w sferze psychiki” – stwierdza Lucy Waletzky, psychiatra. „Matki, które miały możliwość przebywania z dzieckiem po porodzie w kontakcie skóra do skóry i karmienia w tym okresie, używają w relacjach z dzieckiem statystycznie więcej zdań w formie propozycji i pytań, mniej zaś rozkazów, niż matki z grupy kontrolnej. Pozytywne różnice obserwuje się nawet po dwóch latach” (K. Mikiel-Kostyra).

Karmienie piersią to szkoła macierzyństwa zupełnie innego niż macierzyństwo z książki. Tu normy, godziny, przepisy nie zdają egzaminu. Trzeba otworzyć się na instynkt, którym obdarzyła nas natura. Niestety, współczesne kobiety, unikając tak silnego związku z dzieckiem, nie dają szans instynktowi. Matka karmiąca piersią reaguje natychmiast. Piersi nabrzmiewają – wypływ mleka – trzeba szybko dać maluchowi jeść. Matka karmiąca sztucznie nie odczuwa przymusu takiego pośpiechu, a jeśli nawet, to czas przygotowania butelki z mieszanką jest dłuższy niż podanie piersi. A pamięć niemowlęcia do 6. miesiąca sięga 6–10 sekund. Natura wymyśliła inny sposób. Szybkie reagowanie przełamuje zahamowania, otwiera nawet bardzo nieśmiałe kobiety.

Coś dla mamy

Macierzyństwo kojarzy się z wiecznymi wyrzeczeniami. Karmienie piersią stwarza szansę na zrównoważenie tej niesprawiedliwości dziejowej. Bo karmienie piersią to dar również dla mamy. Po ciężkim dniu dotyk ciepłych łapek!!!

Hormony wydzielające się podczas ssania piersi, zwłaszcza oksytocyna, oraz β-endorfiny mają wpływ na psychikę kobiet. Sprawiają, że karmiące matki mają silniejsze poczucie własnej wartości niż matki karmiące sztucznie i odczuwają większą niż one satysfakcję z macierzyństwa. Są spokojniejsze w relacjach z dzieckiem. Śpią wprawdzie z przerwami, ale na tyle intensywnie, że znacznie lepiej wypoczywają podczas nocy, niż matki niekarmiące śpiące bez przerw.

Inwestycja z pozoru nieopłacalna

Karmienie piersią wymaga czasu. Z punktu widzenia biznesu – czasu bezsensownego, straconego, nieproduktywnego. Ale to właśnie w tym czasie dokonuje się cud poznania dziecka, poznania siebie, wyhamowania, przemyśleń.

Dzieci nie potrzebują zapędzonych matek. Dzieci potrzebują matek mających dla nich czas. To, co jest z pozoru stratą, przekłada się na niepoliczalne zyski w sferze wychowawczej. Karmienie piersią ułatwia matce zyskiwanie czasu na relaks. Karmię i niewiele mogę zrobić. Paradoksalnie pozwala znaleźć czas dla starszego rodzeństwa – nagle krzątająca się mama siedzi 15–20 minut bez ruchu!!! Może poczytać, coś opowiedzieć. Te chwile uczą dystansu! A rodzeństwo zyskuje – nawiązuje szczególną relację z mamą i z bratem lub siostrą.

Karmienie piersią nie daje gwarancji, że Twoje macierzyństwo będzie idealne. To tylko pomoc oferowana przez naturę. Wszyscy się uczymy. Dojrzewamy jako matki, kolejne macierzyństwo może być inne niż poprzednie. Bo inne jest dziecko, bo Ty się już zmieniłaś. Uczmy się od naszych dzieci!!! Wydają się nam najpiękniejsze na świecie i tak ma być. Dziecko do prawidłowego rozwoju potrzebuje jednej niezastąpionej witaminy – miłości rodzicielskiej. Bez niej wzrastanie nigdy nie będzie prawidłowe. Zdaj sobie sprawę z tego, że Twoje dziecko potrzebuje miłości również po to, by ją dawać. Poczuj, że od Ciebie zależą losy świata i to, jacy ludzie będą wokół nas za kilkadziesiąt lat.

Data utworzenia: 07.10.2013
Udostępnij:
Wysłanie wiadomości oznacza akceptację regulaminu

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Przychodnie i gabinety lekarskie w pobliżu

Aplikacja Moje Dziecko

Korzystając ze stron oraz aplikacji mobilnych Medycyny Praktycznej, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz zgodnie z polityką Medycyny Praktycznej dotyczącą plików cookies