Stosowanie używek a laktacja

Stosowanie używek a laktacjaOceń:
(4.00/5 z 3 ocen)
Stosowanie używek a laktacja
Fot. photl.com

Słyszałaś, że każda substancja podana matce karmiącej przenika w większym lub mniejszym stopniu do pokarmu. Wiesz, że używki to nie jest rzecz konieczna do życia. Ale co poradzić na to, że rano lubisz napić się dobrej kawy? Uwielbiasz czekoladę i zapach kakao… Czy musisz sobie tego odmawiać, karmiąc dziecko piersią? A jeśli wczoraj na imieninach siostry zapaliłaś papierosa, to co teraz? Mleko zaszkodzi dziecku? Tak sugerują niektóre portale internetowe i ulotki dla matek. Więc się boisz. Kiedy pojawia się lęk, najlepiej zapoznać się z faktami.

Używki to substancje chemiczne różnego rodzaju. Podlegają prawom farmakokinetyki tak samo jak leki. Znając właściwości fizykochemiczne substancji, jej zachowanie w organizmie, mając konkretne obliczenia, badania z udziałem dużych grup badawczych, można z całkowitą pewnością określać bezpieczeństwo stosowania używek u karmiących matek. Znając dawkę i jej wpływ na organizm, zamiast zakazywać karmienia piersią, można podać rzeczową informację, jak postąpić w konkretnej sytuacji. Wiele kobiet odmawia sobie nawet skrawka czekolady, bo myślą, że zaszkodzą dziecku. Po kilku miesiącach są tak zniechęcone do karmienia piersią, że planują odstawianie. Nie tędy droga…

Kofeina

Jeśli Twoje dziecko jest bardzo niespokojne, płacze nawet noszone na rękach, ma duże trudności z zasypianiem, poszerzone źrenice i trudno znaleźć inną przyczynę takiego zachowania, możesz pomyśleć o kofeinie. Kawa i herbata o znacznej mocy pita przez Ciebie w dużych ilościach może powodować takie objawy u dziecka karmionego piersią.

Kofeina zawarta jest w kawie, herbacie, napojach typu cola, niektórych lekach (przeciwbólowych, przeciwgrypowych, odchudzających, podwyższających ciśnienie). Działa pobudzająco, ale też długo, ponieważ jest wolno usuwana z organizmu niemowlęcia, nawet kilkanaście godzin. Największe stężenie w pokarmie osiąga po 0,5–2 godzinach. Ale trzeba wiedzieć, że filiżanka kawy zawiera do 130 mg kofeiny, szklanka herbaty połowę tej dawki, a kawy bezkofeinowej zaledwie 3 mg. Dziecko otrzymuje z pokarmem matki tylko 1% tej dawki. Możesz więc w ciągu jednego dnia wypić bez żadnego problemu 1–2 filiżanki kawy, 3–4 szklanki herbaty, zjeść trochę czekolady (więcej o czekoladzie poniżej). Objawy u dziecka pojawiają się dopiero przy takiej ilości kofeiny, jaką zawiera 5 filiżanek kawy. Wtedy przejście na kawę bezkofeinową na 2 tygodnie pomaga wyciszyć dziecko – już po kilku dniach wraca normalny rytm snu i czuwania.

Teobromina

Podobne działanie do kofeiny wykazuje teobromina zawarta w czekoladzie i kakao, ale jest jej tam niewiele – kubek mleka czekoladowego zawiera raptem 6 mg teobrominy. Do organizmu dziecka karmionego piersią dostają się śladowe jej ilości, nieoznaczalne w badaniu moczu dziecka. Pierwsze objawy działania teobrominy na dziecko obserwowano po spożyciu przez matkę 450 g czekolady; były to kolki, biegunki, rozdrażnienie. Która z Was zje 4,5 tabliczki czekolady?

Karmiąc piersią, musisz jednak pamiętać, że jeśli substancje działają podobnie, to ich efekt się kumuluje, więc jeśli jest i kawa, i herbata, i cola, i czekolada, to efekt działania będzie widoczny przy mniejszych dawkach tych produktów.

Alkohol

Utarło się niestety, że alkohol sprzyja laktacji. Pewnie znasz takie opinie: po alkoholu mleko lepiej leci; robi się więcej pokarmu; dziecko lepiej zasypia i dłużej śpi. Wbrew obiegowym opiniom alkohol nie ma działania laktogennego. Wręcz odwrotnie – osłabia odruch wypływu pokarmu (oksytocynowy) i tym samym zaburza laktację. W badaniach obserwowano, że dzieci matek, które spożyły alkohol, chciały ssać częściej, ale uzyskiwały mniej pokarmu. Krótkotrwały efekt zmniejszający napięcie nerwowe u matki nie równoważy blokowania odruchu. Efekt ten obserwowano już po podaniu 0,3 g/kg etanolu (odpowiednik puszki piwa) – matki miały o 23% mniejszą produkcję pokarmu.

Większe ilości alkoholu (powyżej 2 drinków) spożywane regularnie mogą wywoływać u dziecka senność, wymioty, nadmierne pocenie, zaburzenia wzrostu i rozwoju neurologicznego. Nie jest też prawdą, że alkohol pomoże Twojemu dziecku lepiej spać. Naukowcy ustalili, że alkohol wpływa niekorzystnie na fazy snu – dzieci szybciej zapadają w sen, ale śpią słabiej i krócej.

Według rekomendacji Amerykańskiej Akademii Pediatrii w czasie laktacji można sporadycznie spożywać niewielką ilość alkoholu, np. pół kieliszka wina (5 g etanolu). Alkohol w pokarmie znajdzie się już po 30 minutach od spożycia i utrzymuje się tam, jak długo jego stężenie w Twojej krwi jest większe niż w pokarmie. Potem następuje dyfuzja zwrotna alkoholu z pokarmu do krwi i dalsze wydalanie z organizmu. Jeśli zostanie spożyty zaraz po nakarmieniu dziecka, to do następnego karmienia zostanie wydalony z pokarmu (trwa to ok. 2 godzin). Jeśli zdarzy się, że spożyjesz większą ilość alkoholu, musisz odczekać do czasu ustąpienia wszystkich objawów ogólnych. W tym czasie mleko powinnaś odciągać (aby utrzymać laktację) i wylewać (nie nadaje się do karmienia). Matki spożywające regularnie alkohol (alkoholiczki) nie powinny karmić piersią.

Nikotyna

Podczas spalania tytoniu wydziela się około 4000 substancji. Związki chemiczne zawarte w papierosach, które wchłania organizm czynnego i biernego palacza, to substancje rakotwórcze (ponad 40), trucizny chemiczne, środki ochrony roślin, metale ciężkie, substancje podwyższające ciśnienie krwi i przyspieszające tętno oraz tlenek węgla, który zajmując we krwi miejsce dla tlenu, powoduje stan permanentnego niedotlenienia tkanek. Nikotyna bardzo silnie uzależnia, uszkadza śluzówkę dróg oddechowych i zaburza pracę tego układu, ogranicza płodność i obniża laktację, zmniejszając działanie prolaktyny. Nic dziwnego, że podawana regularnie zaburza normalne funkcjonowanie organizmu kobiety, jest powodem licznych chorób układu krążenia, układu oddechowego, wcześniejszej menopauzy, a przede wszystkim 14 rodzajów nowotworów (m.in. w płucach, krtani, gardle, przełyku, nerkach, pęcherzu moczowym, trzustce). Zarówno nikotyna w pokarmie matki karmiącej, jak i dym papierosowy wpływają niekorzystnie na dziecko.

Pokarm matki palaczki, ale również matki niepalącej przebywającej w atmosferze dymu tytoniowego, zawiera substancje pochodzące ze spalania tytoniu. Stężenie tych substancji w pokarmie i ich toksyczność są ściśle uzależnione od intensywności palenia. Wypalanie 1–2 papierosów tuż przed karmieniem zwiększa 10-krotnie stężenie nikotyny w pokarmie. Ale po 12 godzinach od ostatniego papierosa w pokarmie nie ma śladu substancji toksycznych.

Dzieci matek palaczek (15–20 papierosów dziennie) częściej chorują na choroby układu oddechowego, są krócej karmione piersią, mają kolkę i znajdują się w grupie ryzyka zespołu nagłego zgonu niemowląt. Dlatego jeśli karmisz piersią, odradzamy Ci palenie tytoniu, nie tylko ze względu na zdrowie Twoje, ale ze względu na zdrowie Twojego dziecka. Wiele matek przerywa palenie w ciąży, ale o porodzie 30% wraca do palenia. A przecież karmienie piersią jest dobrym momentem na podtrzymanie decyzji o niepaleniu jeszcze przez jakiś czas. Ze względu na liczne zalety karmienia piersią dla zdrowia dziecka korzystniejsze jest utrzymanie karmienia przez matkę palącą w niewielkim stopniu (do 5 papierosów dziennie) niż z powodu palenia przerywanie karmienia.

Aby maksymalnie zmniejszyć wpływ Twojego palenia na dziecko:

  • nie pal w okresie karmienia piersią i nie pozwalaj nikomu palić przy dziecku,
  • jeśli trudno Ci całkiem rozstać się z paleniem – ogranicz jego intensywność,
  • możesz próbować ograniczyć palenie, stosując plastry lub gumę z nikotyną*,
  • próbuj nie przekraczać 5 papierosów dziennie,
  • zawsze wypalaj papieros tuż po karmieniu, nigdy przed karmieniem,
  • unikaj towarzystwa palaczy, a jeśli są to bliscy, namów ich do uszanowania Twojej laktacji.

Kobiety niepalące narażone są na dym głównie we własnych domach (47%). 37% kobiet jest narażonych na dym w miejscach pracy. Wśród nich obserwuje się zwiększenie zachorowalności na choroby nowotworowe, układu krążenia i układu oddechowego oraz związane z tym skracanie się życia.

Pamiętaj, że jest ustawa, która chroni Cię przed szkodliwym wpływem tytoniu:
Ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych zabrania palenia w szpitalach, przychodniach, szkołach, zakładach pracy i innych obiektach użyteczności publicznej, poza wyraźnie wyodrębnionymi miejscami. Mama karmiąca jest więc chroniona prawnie przed negatywnym wpływem tytoniu, ale musi tego wymagać od otoczenia.

Data utworzenia: 17.06.2014
Stosowanie używek a laktacjaOceń:
(4.00/5 z 3 ocen)
Wysłanie wiadomości oznacza akceptację regulaminu

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Przychodnie i gabinety lekarskie w pobliżu

Aplikacja Moje Dziecko

Korzystając ze stron oraz aplikacji mobilnych Medycyny Praktycznej, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz zgodnie z polityką Medycyny Praktycznej dotyczącą plików cookies