Bąblowica – ryzyko zakażenia

Bąblowica – ryzyko zakażeniaOceń:
(5.00/5 z 2 ocen)

Pytanie nadesłane do redakcji

Drogi Doktorze, mam pytanie i ogromną prośbę o podpowiedź. Mianowicie, jakiś czas temu byliśmy wraz z żoną z synkiem na spacerze w lesie. Dopóki nie dowiedziałem się o istnieniu czegoś takiego jak bąblowica uważałem, że las to najbezpieczniejsze miejsce do spacerów z dzieckiem. Mały po drodze złapał jakąś szyszkę, potem patyczek kawałek kory i jak to dziecko wziął do buzi na kilka sekund, zanim zdążyłem mu to zabrać. Poza tym kilka razy odwiedziliśmy moich rodziców, którzy mieszkają nieopodal lasu i mają psy (odrobaczane), z którymi mały miał kontakt, tzn. został polizany, głaskał itp. Moje pytanie jest następujące: czy mogę obawiać się, że podczas tych sytuacji mogło dojść do zarażenia? Jak ewentualnie mogę to sprawdzić? Czy na takim etapie, czyli około 2 miesięcy można by coś wykryć testami serologicznymi z krwi? Z góry dziękuję z odpowiedź. Zdesperowany tata.

Odpowiedział

dr med. Ernest Kuchar
Klinika Pediatrii i Chorób Zakaźnych
Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

Rozumiem i szanuję Pana troskę o syna. Uspokoję Pana, że choć zarażenie jest możliwe, to ryzyko zarażenia bąblowicą w naszym kraju jest ogólnie bardzo małe. W całej Polsce zgłoszono w 2012 roku tylko 28 przypadków bąblowicy. Nie zanotowano ani jednego zgonu z jej powodu. Dla porównania w tym samym czasie zdarzyło się 36 500 wypadków drogowych, w których zginęło ponad 3520 osób. Mimo to nikt rozsądny nie rezygnuje z jazdy samochodem. Czynności związane z bardzo małym ryzykiem uważamy za bezpieczne, zatem spacery po lesie są bezpieczne. Poza tym bąblowica rozwija się powoli przez wiele lat i prawidłowo leczona jest uleczalna.

Głównym źródłem bąblowicy dla człowieka są niemyte, surowe pokarmy skażone odchodami zarażonych psów i lisów. Ludzie w Polsce najczęściej zarażają się poprzez spożycie niemytych owoców leśnych, np. jagód, które mogą być skażone jajami bąblowca. Do zarażenia może także dojść poprzez przypadkowe spożycie jaj tasiemców, np. spożycie gleby zanieczyszczonej odchodami zakażonych zwierząt, rzadko poprzez bezpośredni kontakt z psami (jaja tasiemca mogą się znajdować na sierści, pysku i języku zakażonych zwierząt).

Psy Pana rodziców są odrobaczane, więc nie powinny stanowić zagrożenia. Jeżeli chodzi o badania serologiczne to są one bardzo niedoskonałe - wyniki często są fałszywie dodatnie i trudne do interpretacji. Uważam, że nie ma potrzeby ich wykonywania w opisanej przez Pana sytuacji. Warto natomiast stopniowo nauczyć synka zachowań higienicznych i unikania brania wszystkiego do buzi. Porada lekarska i badania będą uzasadnione w razie pojawienia się objawów mogących wskazywać na chorobę pasożytniczą.

Podsumowując, proszę na spokojnie porównać ryzyko spaceru w lesie z ryzykiem jazdy samochodem i nadal udawać się na rodzinne spacery po lesie.

Data utworzenia: 30.07.2014
Bąblowica – ryzyko zakażeniaOceń:
(5.00/5 z 2 ocen)
Wysłanie wiadomości oznacza akceptację regulaminu

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Przychodnie i gabinety lekarskie w pobliżu

Aplikacja Moje Dziecko

Korzystając ze stron oraz aplikacji mobilnych Medycyny Praktycznej, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz zgodnie z polityką Medycyny Praktycznej dotyczącą plików cookies