Noszenie dziecka w chuście od pierwszych dni życia

Noszenie dziecka w chuście od pierwszych dni życiaOceń:

Pytanie nadesłane do redakcji

Jakie aspekty medyczne przemawiają za noszeniem dziecka w chuście od pierwszych dni życia?

Odpowiedziały

lek. med. Katarzyna Jamruszkiewicz
Zakład Medycyny Rodzinnej, Szpital Uniwersytecki, Kraków

Katarzyna Kramek
Doradca Noszenia ClauWi®
www.noszaki.pl

lek. med. Katarzyna Jamruszkiewicz: Dziecko w życiu płodowym spędza dziewięć miesięcy w macicy, gdzie jest ciasno, ciemno i, wbrew pozorom, głośno. Po urodzeniu część układów jest gotowych do funkcjonowania, inne muszą dojrzeć i zaadaptować się do życia pozałonowego. Narodziny dla dziecka to prawdziwy szok. Noworodek nie jest samodzielny, potrzebuje, aby zaspokajać jego potrzeby, w tym również potrzebę bliskości.

Noszenie dziecka w chuście w tym okresie zapewnia mu niejako „kontynuację” życia płodowego i stopniowe dostosowanie się do „nowego życia”. Kontakt z mamą, bicie jej serca, zapach zapewniają noworodkowi poczucie bezpieczeństwa, bardzo ważne w tym okresie. Ruchy osoby noszącej przypominają kołysanie, jakie dziecko odczuwało w macicy, ćwiczy się też jego zmysł równowagi. Wiązanie zapewnia noworodkowi pozycję podobną do tej przed urodzeniem. Jeśli osobą noszącą jest ojciec lub inna osoba, pozwala to nawiązać szczególny kontakt z dzieckiem.

Całkowita kifoza kręgosłupa po narodzeniu, zgięciowa pozycja kończyn dolnych i górnych, powoduje, że dziecko jest naturalnie ułożone tak, jak do noszenia w chuście. W wieku noworodkowym występuje również fizjologiczna hipotonia szyi i mięśni grzbietu, co oznacza, że są one słabsze i same mogą nie zapewnić odpowiedniej ochrony dla kręgosłupa. Dlatego należy zawsze podtrzymywać tę okolicę, zanim dziecko zacznie samodzielnie utrzymywać głowę. Dobrze zawiązana chusta zapewnia odpowiednie podparcie główki, zapobiegając jej odchyleniu oraz amortyzuje kręgosłup, odciążając ręce osoby noszącej dziecko (konieczność ciągłego przytrzymywania główki powoduje, że obie ręce rodzica są zajęte). Pozycja nóżek w chuście sprzyja prawidłowemu rozwojowi stawów biodrowych, będąc swoistą „profilaktyką” ich dysplazji.

Chusta ułatwia też kangurowanie. Polega ono na układaniu dziecka na klatce piersiowej mamy, bezpośrednio skóra do skóry. Sprzyja to kolonizacji florą fizjologiczną mamy skóry nowo narodzonego dziecka, a też wiele innych pozytywnych aspektów i jest polecane szczególnie u wcześniaków. Chusta pozwala na komfortowe dla dwojga stosowanie tej metody.


Katarzyna Kramek:Współcześnie uznaje się, że ludzkie dzieci po urodzeniu są „fizjologicznymi wcześniakami” – mają wykształcone wszystkie konieczne do życia narządy, jednak nie są one wystarczająco rozwinięte, aby zapewnić im samodzielne przeżycie. Noworodki są niedojrzałe, również te urodzone w terminie i całkowicie zdrowe. Kilka przykładów:

  • Noworodki nie utrzymują stabilnej temperatury ciała (słaba termoregulacja).
  • Wprawdzie organy odpowiadające za funkcjonowanie zmysłów wykształciły się w okresie płodowym, ale są one jeszcze niedojrzałe i funkcjonują w sposób niedoskonały. Szczególnie dotyczy to zmysłu wzroku, dlatego noworodki i niemowlęta w znacznej mierze opierają się na zmyśle dotyku, a ważniejszy od kontaktu wzrokowego jest kontakt fizyczny.
  • Także wiele narządów wewnętrznych jest niedojrzałych.

Coraz częściej pierwsze trzy miesiące życia dziecka określa się jako „czwarty trymestr”. Noworodek i małe niemowlę potrzebuje dojrzeć. Najdogodniejszym środowiskiem tego dojrzewania jest przebywanie na ciele matki, ojca bądź innego opiekuna.

Jak ma się do tego noszenie w chuście?
Każdy, nawet początkujący, rodzic wie, że niemal niemożliwe jest nosić noworodka i małe niemowlę na rękach tyle, ile by tego chciało (sami musimy jeść i pić, a nasze mięśnie mają swoją wytrzymałość itd.). Chusta do noszenia dzieci staje się więc pomocnym narzędziem.

Wróćmy do powyższych przykładów niedojrzałości:

  • dziecko noszone w chuście jest ogrzewane przez rodzica lub w razie potrzeby ochładzane jego potem;
  • zachowany jest kontakt fizyczny, dający dziecku poczucie bezpieczeństwa;
  • pozycja „brzuch do brzucha” powoduje, że ciepło rodzica i jego ruch wspierają pracę narządów wewnętrznych (delikatny masaż brzuszka niemowlęcia).

Dodajmy jeszcze, że dziecko ciasno otulone w chuście ma nie tylko czuje się jak w brzuchu mamy, ale także ma okazję dobrze odczuwać granice swojego ciała i rozwijać tzw. czucie głębokie (propriocepcja).

Ponadto potrzeba bliskości, fizycznego kontaktu z rodzicami i bycia noszonym jest jedną z potrzeb podstawowych. Rodzice powinni starać się zaspokajać ją tak samo skutecznie, jak odpowiadają na głód dziecka, potrzebę snu czy inne potrzeby fizjologiczne.

Noworodek ma inne potrzeby niż my, dorośli. Do snu nie są mu konieczne cisza, spokój i własne łóżko. Dużo większe poczucie bezpieczeństwa i wewnętrznego spokoju czerpie z dotyku skóry rodzica, jego zapachu, bicia jego serca oraz... z odczuwania jego ruchu! Dziecko było do tego przyzwyczajone przez całe życie płodowe. Nosząc je w chuście, pozwalamy na łagodną adaptację do nowych warunków, w których przyszło mu funkcjonować po narodzinach.

Data utworzenia: 18.10.2012
Udostępnij:
Wysłanie wiadomości oznacza akceptację regulaminu

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Przychodnie i gabinety lekarskie w pobliżu

Aplikacja Moje Dziecko

Korzystając ze stron oraz aplikacji mobilnych Medycyny Praktycznej, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz zgodnie z polityką Medycyny Praktycznej dotyczącą plików cookies