Czy jest szansa na bezpłatne szczepienia przeciwko rotawirusom?

Małgorzata Solecka
Czy jest szansa na bezpłatne szczepienia przeciwko rotawirusom?
Fot. www.istockphoto.com/pl

Co roku z powodu zakażeń rotawirusowych porady lekarskiej wymaga ponad 170 tysięcy dzieci, ponad 50 tysięcy jest hospitalizowanych. I choć śmiertelne przypadki zakażeń rotawirusowych w Polsce i w Europie są rzadkością, większość ekspertów nie ma wątpliwości, że po pierwsze warto szczepić dzieci przeciwko rotawirusom, po drugie – że szczepienie to powinno być finansowane ze środków publicznych. Otwarte pozostaje pytanie o perspektywę czasową.

W środę portal politykazdrowotna.com zorganizował debatę poświęconą szczepieniom przeciwko rotawirusom.

Szczepienia przeciwko rotawirusom są w tej chwili szczepieniami zalecanymi, za które rodzice muszą sami zapłacić. Z raportu, zaprezentowanego podczas debaty, wynika że na szczepienie dziecka decyduje się co piąty rodzic. Dlaczego? Częściowo tłumaczy to wysoka cena szczepionki, ale również brak wiedzy rodziców na temat zagrożeń jakie niosą ze sobą zakażenia rotawirusowe w pierwszych miesiącach życia dziecka. Dodatkowo liczy się czas: o ile w przypadku innych szczepień zalecanych rodzice mogą podjąć decyzję później, to w przypadku szczepienia przeciwko rotawirusom pełny cykl szczepienia (2 lub 3 dawki w zależności od preparatu) musi zostać zrealizowany do ukończenia 24. tygodnia życia dziecka. Zatem na podjęcie decyzji rodzice mają niewiele czasu, najlepiej do czasu pierwszej wizyty szczepiennej, tj. do 6–8 tygodnia życia.

Statystyk nie mają szans poprawić samorządowe programy profilaktyki – szczepienie przeciwko rotawirusom finansuje w tej chwili, jak wynika z raportu, tylko jedna gmina w Polsce (Kleszczów, powiat bełchatowski).

Warto jednak zaznaczyć, że z opublikowanego w marcu raportu „Szczepienia dziecięce. Postawy i stosowanie przez kobiety w ciąży i młode matki” wynika, że szczepienia przeciwko rotawirusom są dla matek jednym z priorytetów, ustępując jedynie szczepionkom wysoce skojarzonym (p. Mała wiedza o meningokokach). Również raport portalu politykazdrowotna.com potwierdza, że liczba dzieci szczepionych przeciwko rotawirusom zwiększa się. Ale – jak podkreślają eksperci – fakt, że szczepienie nie jest refundowane, bardzo często rzutuje na przekonanie rodzica, że jest ono niepotrzebne, wręcz zbędne.

Tymczasem rotawirusy, zwłaszcza dla najmłodszych dzieci, stanowią poważne zagrożenie. – Zachorowania szerzą się w sposób masowy. Najciężej zachorowania przechodzą dzieci w wieku do 3 lat, które z powodu zakażeń rotawirusowych wymagają hospitalizacji od jednego do nawet kilkunastu dni – mówił Marek Posobkiewicz, Główny Inspektor Sanitarny. Dodatkowym problemem jest to, że rotawirusy bardzo szybko się rozprzestrzeniają, a chory zaraża jeszcze po tym, jak sam wyzdrowieje. – Często dochodzi do powstania ogniska zarażenia wewnątrzszpitalnego, odbijającego się na zdrowiu innych pacjentów, a także personelu. Obawa przed zakażeniem rotawirusami to codzienność rodziców, których dzieci – z innych przyczyn – są hospitalizowane na oddziałach pediatrycznych.

Te obawy podzielają również lekarze. – W szczycie zachorowań nie ma dnia, żeby zakażony rotawirusem pacjent się u mnie nie pojawił. Trzeba pamiętać, że nie ma leczenia przyczynowego, są tylko leki objawowe. Jeżeli taki pacjent trafi do szpitala, to stanowi duże zagrożenie dla innych pacjentów, ponieważ ciężko go odizolować – mówiła dr Alicja Karney, z-ca dyrektora ds. klinicznych w Instytucie Matki i Dziecka.

– Szczepienia przeciwko rotawirusom są bardzo opłacalne pod względem kosztowym. Rotawirus jest odpowiedzialny za około 70 proc. wszystkich ostrych zaburzeń żołądkowo-jelitowych. Pediatryczny Zespół Ekspertów ds. Programu Szczepień Ochronnych (PZEPSO) przy Ministrze Zdrowia już od dwóch lat niezwykle intensywnie rekomenduje objęcie szczepień przeciwko rotawirusom publicznym finansowaniem – podkreślała prof. Ewa Bernatowska, wiceprzewodnicząca PZEPSO, kierownik Kliniki Immunologii Instytutu „Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka”. Eksperci zwracali przy tym uwagę, że masowe szczepienia nie tylko zmniejszyłyby koszty hospitalizacji (autorzy raportu szacują, że koszty szczepienia, uwzględniając znaczący rabat od cen rynkowych, tylko dzięki temu zwróciłyby się po dwóch latach), ale również koszty pośrednie, związane choćby z nieobecnością rodzica opiekującego się dzieckiem w pracy.

Dariusz Dziełak, dyrektor Departamentu Analiz i Strategii Narodowego Funduszu Zdrowia podkreślał, że koszt hospitalizacji jednego pacjenta z zakażeniem rotawirusowym to 2,3–2,5 tys. zł. Ale koszty powstają nie tylko w szpitalach, bo jeszcze więcej pacjentów z biegunką rotawirusową zgłasza się do lekarza w ramach podstawowej lub ambulatoryjnej opieki zdrowotnej. – Mamy do czynienia ze schorzeniem epidemicznym i szpitalnie znaczącym. Przy takich statystykach, zmniejszenie liczby zachorowań wygeneruje znaczne korzyści finansowe – mówił przedstawiciel NFZ, zwracając jednocześnie uwagę, że oszczędności te nie oznaczałyby zmniejszenia finansowania np. oddziałów pediatrycznych.

W tej chwili szczepienia przeciwko rotawirusom finansuje kilkanaście krajów w Europie (np. Austria, Belgia, Finlandia). W tych krajach wskaźnik hospitalizacji z powodu biegunki rotawirusowej zmniejszył się nawet o 80 proc. We wrześniu 2018 roku bezpłatne szczepienia przeciwko rotawirusom rozpocznie Litwa.

W dyskusjach ekspertów – pediatrów, immunologów, wakcynologów – szczepienie przeciwko rotawirusom pojawia się od kilku lat jako jeden z priorytetów. Po włączeniu do obowiązkowego programu szczepień ochronnych szczepienia przeciwko pneumokokom, rotawirusy zajmują pierwsze lub drugie (po szczepionkach wysoce skojarzonych) miejsce na liście priorytetów.

Data utworzenia: 04.06.2018
Czy jest szansa na bezpłatne szczepienia przeciwko rotawirusom?Oceń:
(5.00/5 z 1 ocen)

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Aplikacja Moje Dziecko